Porównanie obrazowania metodą rezonansu magnetycznego i ultrasonografii w ocenie zaawansowanego raka prostaty – wyniki wielo-instytucjonalnej próby współpracy ad 5

Spośród wszystkich pacjentów poddanych badaniu MRI 185 miało badane patologicznie węzły miednicy. MRI prawidłowo zidentyfikował 155 z 162 pacjentów bez zajęcia guzów tych węzłów (swoistość, 96 procent); jego czułość była znacznie niższa (4 procent): wykryto tylko z 23 zaangażowanych węzłów. Kiedy ogólna dokładność każdej techniki została obliczona dla każdego czytnika w badaniu, było znaczne zróżnicowanie wśród czytelników. Chociaż było to większe dla czytelników skanów ultradźwiękowych niż dla czytników skanów MRI, nie było znaczącej różnicy między czytelnikami dla żadnej z technik.
Predykcyjna wartość
Kiedy wrażliwość i specyfika zostały przekształcone w wartości predykcyjne, wyniki rozczarowały. Na każde 100 pacjentów z USG wyników sugerujących rozszerzenie poza prostatę, tylko 63 faktycznie miałby taką chorobę; w ten sposób błędnie uznano by, że 37 miało cięższy stopień zaawansowania choroby. Na każde 100 pacjentów z wynikami badań ultrasonograficznych sugerujących powstrzymanie choroby w obrębie prostaty, tylko 49 miałoby faktycznie taką zlokalizowaną chorobę, a 51 fałszywie uważano by za mniej poważną fazę choroby. Na każde 100 pacjentów z wynikami MRI sugerującymi przedłużenie poza prostatę, tylko 71 faktycznie miałoby taką chorobę; w związku z tym 29 byłoby fałszywie uważane za bardziej dotkliwe stadium choroby. Na każde 100 pacjentów z wynikami MRI sugerującymi powstrzymanie choroby w obrębie prostaty tylko 63 miało faktycznie taką zlokalizowaną chorobę, a 37 fałszywie uważano by miało mniej poważny stan choroby.
Dokładność w wykrywaniu rozszerzenia okołoprotezowego
W przypadku 187 pacjentów, u których wykonano zarówno badania MRI, jak i badania ultrasonograficzne, nie było znaczącej różnicy między technikami, jeśli chodzi o ich zdolność do wykrywania inwazji okołoprotezowej lub inwazji pęcherzyków nasiennych. W przypadku przedłużenia okołoprotezowego średni (. SE) szacowany obszar pod krzywą ROC dla MRI wynosił 0,67 (. 5 procent), a dla ultrasonografii 0,62 (. 4 procent); nie były one znacząco różne (dwustronne P = 0,38). Porozumienie między badaniami obrazowania o miejscu penetracji nie wydawało się zwiększać dokładności wyników. Dane patologiczne uzgodnione z danymi obrazowymi tylko w 46 z 65 przypadków (71 procent), w których oba badania obrazujące wskazywały na penetrację w konkretnym miejscu.
Ultrasonografia prawidłowo zidentyfikowała 14 z 65 pęcherzyków nasiennych powiązanych z guzem (czułość, 22 procent) i 270 z 308 pęcherzyków nasiennych bez choroby (swoistość, 88 procent). Odpowiednie liczby dla MRI były 18 z 65 (28 procent) i 272 z 308 (88 procent).
Wpływ ponownego skanowania USG i MRI
Tabela 3. Tabela 3. Skutek ponownego odczytu badań USG i MRI pod względem czułości, swoistości i dokładności. * Gdy skany ultrasonograficzne zostały ponownie przeanalizowane przez czytelników ze znajomością wyników MRI i kiedy skany MRI zostały ponownie przeanalizowane przez czytelników ze znajomością W badaniu USG nie stwierdzono statystycznie istotnych różnic w dokładności między pierwszym i drugim odczytem (tabela 3). Jednak wśród czytelników panowała systematyczna tendencja, by sądzić, że choroba jest na bardziej poważnym etapie drugiego czytania niż na pierwszym, tak że wrażliwość była wyższa, a specyficzność mniejsza.
Wpływ wielkości na wykrywalność zmian
U dwóch pacjentów była niepełna informacja o dokładnej lokalizacji zmiany na MRI, ultrasonografii lub obu
[podobne: padaczka pourazowa objawy, hipoglikemia pierwsza pomoc, afazja amnestyczna ]