Porównanie obrazowania metodą rezonansu magnetycznego i ultrasonografii w ocenie zaawansowanego raka prostaty – wyniki wielo-instytucjonalnej próby współpracy ad 6

Tak więc było 185 pacjentów, dla których moglibyśmy porównać zdolność MRI i ultrasonografii do wykrywania i lokalizowania złośliwych zmian o różnych rozmiarach. W badaniu patologicznym stwierdzono 299 wyraźnie odrębnych nowotworów z co najmniej jednym zmierzonym wymiarem większym niż 5 mm; 110 mężczyzn miało jedno uszkodzenie, 47 miało dwa, 20 miało trzy, 6 miało cztery, miał pięć, a miało sześć zmian. Tabela 4. Tabela 4. Wykrywanie i lokalizacja uszkodzeń za pomocą ultrasonografii, MRI lub obu, w zależności od rozmiaru zmiany w badaniu patologicznym. Spośród 299 zmian, 143 (48 procent) zidentyfikowano za pomocą obu technik, dodatkowe 37 (12 procent) wykryto tylko za pomocą MRI, a dodatkowe 32 (11 procent) wykryto jedynie w badaniu ultrasonograficznym. Łącznie 212 zmian (71 procent) zostało zidentyfikowanych przez jedną lub obie techniki obrazowania. Zgodnie z oczekiwaniami zdolność do identyfikowania tych zmian zmieniała się bezpośrednio wraz z rozmiarem, ale minimalnie z płaszczyzną obrazowania. Na przykład ultrasonografia zidentyfikowała 53 procent wszystkich zmian .1 cm w wymiarze przednio-tylnym, podczas gdy zidentyfikował 72 procent uszkodzeń większych niż cm. Odpowiednie wartości procentowe dla MRI wynosiły 56 procent dla mniejszych zmian, a 71 procent dla większych (Tabela 4). Nie było statystycznie istotnej różnicy między możliwościami ultrasonografii i MRI w celu identyfikacji uszkodzeń (połączona wartość P> 0,05 w teście McNemara).
Dyskusja
Rosnące obawy o rosnące koszty opieki zdrowotnej oraz skuteczność obecnych procedur diagnostycznych i terapeutycznych spowodowały ponowne zainteresowanie porównawczymi badaniami klinicznymi. W dziedzinie radiologii takie badania są szczególnie interesujące dla pacjentów z rakiem, ponieważ mają duży wpływ na wybór leczenia. Niemniej jednak dane porównawcze dotyczące konkurencyjnych metod obrazowania tradycyjnie były trudne do uzyskania z dwóch powodów. Po pierwsze, niewiele instytucji ma wystarczającą liczbę pacjentów z rakiem, aby wykonać statystycznie rzetelne i uogólnione badanie. Po drugie, dopóki nie została utworzona Radiologiczna Grupa Diagnostyczna Onkologii, nie było szybkiej i skutecznej metody łączenia danych przez poszczególne instytucje, a przez to powiększania próbek.
Nasze wyniki są rozczarowujące. Przy obecnie dostępnym sprzęcie komercyjnym ani ultrasonografia, ani MRI nie mogą w wiarygodny sposób różnicować miejscowego mikroskopu od zaawansowanej choroby u pacjentów z klinicznie zlokalizowaną chorobą. Ogólna dokładność ultrasonografii wynosiła 58%, a MRI – 69%; oba były bardziej dokładne w identyfikacji pacjentów z zaawansowaną chorobą. Ultrasonografia dokładnie wystawiła ograniczoną chorobę tylko u 49 procent pacjentów, a MRI w 64 procentach, podczas gdy dokładność oceny zaawansowania zaawansowanej choroby wynosiła 63 procent dla ultrasonografii i 71 procent dla MRI. Co więcej, udostępnienie czytelnikowi wyników drugiej metody obrazowania nie miało wpływu na dokładność żadnej z metod. Chociaż nie było znaczącej różnicy między MRI i ultrasonografią na poziomie P 0,05, wyniki MRI były konsekwentnie lepsze niż ultrasonografii we wszystkich mierzonych wymiarach (tabele i 2).
Niestety, kiedy te ustalenia dotyczące dokładności technik zostały przełożone na konsekwencje dla opieki nad pacjentem, wyniki były równie rozczarowujące
[przypisy: rollmasaż efekty, olx czaplinek, lorkaseryna ]