Porównanie obrazowania metodą rezonansu magnetycznego i ultrasonografii w ocenie zaawansowanego raka prostaty – wyniki wielo-instytucjonalnej próby współpracy ad 7

W obu przypadkach choroba w znacznej liczbie przypadków została nieprawidłowo zainscenizowana lub sklasyfikowana jako mniej poważna niż była w rzeczywistości. Na przykład, na każde 100 pacjentów z klinicznie operacyjną chorobą (kryterium wstępne do badania), dla których ultrasonografia wskazała, że choroba wykroczyła poza prostatę, tylko 63 faktycznie miałoby takie rozszerzenie. Porównywalna liczba dla MRI wynosiła 71 na 100 pacjentów. Początkowa nadzieja, że MRI poprawi dokładność inscenizacji, umożliwiając obrazowanie nie tylko miejscowego obszaru prostaty, ale także węzłów miednicy, nie jest uzasadniona. MRI i prawdopodobnie inne techniki obrazowania przekrojowego obecnie nie są w stanie zidentyfikować mikroskopijnego rozprzestrzeniania się choroby. Chociaż swoistość MRI była wysoka (96 procent), stosunkowo niski odsetek pacjentów z zajęciem węzłów w tej populacji spowodował, że jej wartość predykcyjna była niska – około 12 procent wszystkich węzłów dodatnich na MRI byłoby dodatnie w badaniu patologicznym. To, czy ten odsetek jest zbyt niski, aby wskazać strategię leczenia, jest niejasne i zależy od ważenia skutków ubocznych biopsji w stosunku do korzyści uzyskanych w ten sposób informacji. Można podać kilka możliwych wyjaśnień dla wyraźnych różnic pomiędzy naszymi wynikami a wynikami wcześniejszych, bardziej optymistycznych badań.7 8 9 10 11 12 13 14 Po pierwsze, wszyscy nasi pacjenci zostali uznani, na podstawie wstępnego badania klinicznego, za operacyjnie resekcyjna choroba, minimalizując w ten sposób możliwość włączenia pacjentów z oczywistą zaawansowaną chorobą.20 Po drugie, nasze dane zostały zebrane prospektywnie, a czytelnicy do jednego badania obrazowego byli zaślepieni na wyniki drugiego, jak również na wyniki badania patologicznego. Po trzecie, techniki obrazowania różniły się nieco od innych opublikowanych raportów6. 7 8 9 10 11 12 Nie jest dla nas jasne, dlaczego takie zmiany w technice miały tak duży wpływ na dokładność. Po czwarte, żadne przypadki nie zostały odesłane samodzielnie – to znaczy, nie było nakładania się szczegółowych informacji uzyskanych z badania fizykalnego z interpretacją lub wynikami testów obrazowania. Takie pokrywanie się mogłoby potencjalnie wpłynąć na wyniki, chociaż nie jest całkowicie oczywiste, w jakim kierunku byłaby uprzedzeń. Ostatecznie, w poprzednich badaniach, wszystkie próbki radykalnej prostatektomii nie zawsze były przekrojone , aby dokładnie skorelować się z obrazowaniem, 10, 12, co może oznaczać, że nie wszystkie obszary mikroskopowego rozszerzenia guza zostały zidentyfikowane. Żadna z dostępnych technik obrazowania, w tym MRI, ultrasonografii i tomografii komputerowej, nie jest w stanie zidentyfikować choroby mikroskopowej. Mogą wykryć tylko makroskopową chorobę, niezależnie od tego, czy istnieje próba oceny lokalnej choroby, periprostatycznej lub nasiennej inwazji pęcherzyków, lub węzłów chłonnych lub odległego rozprzestrzeniania się guza.
Innym czynnikiem, który może wpływać na dokładność w tym badaniu, a także w innych, jest możliwość pojawienia się artefaktów (krwotok lub zapalenie) z powodu wcześniejszej biopsji. Teoretycznie można by oczekiwać, że spowodują zmniejszenie swoistości, ponieważ bliznowacenie można pomylić z inwazją nowotworu. Dlatego uważamy, że nasze wyniki zapewniają minimalny stopień dokładności, który można by poprawić, gdyby obrazowanie wykonano przed biopsją
[więcej w: arytmia nadkomorowa, osóbka morawski, chlorprotixen ]